Kategorie: Wszystkie | Filmy | Książki | Książki inaczej
RSS
sobota, 14 listopada 2009

 

 

Biała lwica – Henning Mankell

W spokojnym szwedzkim miasteczku nagle znika agentka handlu nieruchomościami, baptystka, przykładna żona i matka dwojga dzieci. Policja niebawem odnajduje jej ciało, w dodatku nieopodal zostaje znaleziony palec mężczyzny. Czarnego mężczyzny... Pełne napięcia śledztwo zatacza coraz szersze kręgi; akcja przenosi się ze Szwecji do RPA, pokonuje granice czasu i przestrzeni, dotyka spraw osobistych i politycznych. Komisarz Wallander, usiłując zapobiec zbrodni, która może zmienić bieg historii, wędruje przez świat intryg, spisków i płatnych zabójców, równie posępny jak mglisty krajobraz Skanii.

Jest to dla mnie najlepszy kryminał Mankella. Tym razem nie jesteśmy tylko w Szwecji ale przenosimy się też do Afryki Południowej, co bardzo wzbogaca treść książki. Można odnieść wrażenie, że bierze się udział nie w jednym ale w dwóch śledztwach. I tak dla mnie najciekawsza w książce była sama wyprawa do Afryki i jej kultury. Książka jak zwykle napisana bardzo realnie o ciekawej fabule.

Zabójca mimo woli - Aleksandra Marinina

Zbiegi okoliczności bywają śmiertelnie niebezpieczne… Na peronie metra zbiegają się losy trzech osób, ale wygląda na to, że ich wspólna przyszłość nie potrwa długo. Na życie młodej Rosjanki, która znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, czyha przestępca z moskiewskiego półświatka. On sam też nie może spać spokojnie – prześladuje go pamięć o popełnionej przed laty zbrodni i mężczyzna, którego sensem życia jest chęć zemsty. W środek wielowątkowej intrygi, ciągnącej się daleko poza granice kraju, wpada jedyna osoba, która jest w stanie ją rozwiązać – major Anastazja Kamieńska.

Major Anastazja Kamieńska stoi teraz obok komisarza Wallandera. Równie dobrze się ją czyta, jest tak samo ludzka i rzeczywista. Mogę się tylko cieszyć, że przede mną jeszcze trochę spotkań z panią Major :)

Aleja samobójców - Marek Krajewski, Mariusz Czubaj

Czerwiec 2006 roku, luksusowy dom seniora „Eden” pod Gdańskiem. W jednym z apartamentów znaleziono martwego pensjonariusza na wózku inwalidzkim. Mężczyzna został zamordowany i oskalpowany. Inny mieszkaniec „Edenu” – emerytowany profesor, znawca chirurgii rytualnej i sekt – tej samej nocy znika bez śladu. Sprawę niemal natychmiast przejmuje ABW. Odsunięty od śledztwa nadkomisarz Jarosław Pater mimo wyraźnego zakazu rozpoczyna nieformalne dochodzenie.

Może gdybym czytała tą książkę nie zaraz po Mankellu i Marininie to wydała by mi się o wiele ciekawsza a tak sama nie do końca wiem co o niej myśleć. Drażniła mnie chyba najbardziej  postawa samego nadkomisarza, który łamał wszystkie przepisy i jakoś nie mogłam go polubić. Za to sam  temat był dosyć ciekawy.

Świadek mimo woli - Gianrico Carofiglio

W sierpniowe popołudnie sprzed nadmorskiej willi w Bari ginie dziewięcioletni chłopczyk. Dwa dni później policja otrzymuje anonimowy telefon. Rozmówca precyzyjnie wskazuje studnię, w której znajduje się ciało dziecka… O tę makabryczną zbrodnię oskarżony zostaje Senegalczyk, obnośny handlarz, jakich wielu na włoskich plażach. Grozi mu dożywocie. On sam utrzymuje, że jest niewinny. Jego obrony podejmuje się mecenas Guido Guerrieri. Szczególnie obciążające są zeznania właściciela pobliskiego baru. Ale czy są one wiarygodne? Czy uda się znaleźć choćby najmniejszą lukę w zebranych przez oskarżenie dowodach?

Jest to książka o całkowitej ignorancji ze strony policji, uprzedzeniach rasowych ze strony mieszkańców i o tym jak wiele może zdziałać jeden człowiek, gdy wierzy w to co robi. Nie wiele trzeba  by skazać niewinnego człowieka, tylko dlatego, że jest on innego koloru skóry czy z wygody (bo po co szukać innych śladów jak można przyczepić się do drobiazgów). Nie był to taki całkiem leciutki kryminał, ale warty polecenia. Troszkę tylko język jakim był pisany był dla mnie za ciężki i nie mogłam się do niego przyzwyczaić.

Zagmunt Miłoszewski – Uwikłanie – jeszcze nie udało mi się go przeczytać i na razie z kryminałów rezygnuję bo co dużo to nie zdrowo :)

niedziela, 01 listopada 2009

Samotne jezioro, zarośnięte liliami wodnymi; niegdyś modny, obecnie podupadły kurort; opuszczony, tajemniczy dom; zmarła przed czterdziestu laty dziewczynka.
Zafascynowana tą śmiercią dwunastoletnia Emma Graham użyje wszelkich możliwych podstępów, by dowiedzieć się o niej wszystkiego. Pasję młodego detektywa podsyci jeszcze jedno nowe morderstwo...
Z czułą zadumą i przewrotnym poczuciem humoru Grimes maluje świat małomiasteczkowej Ameryki - krainę zapomnianych hoteli, piaszczystych dróg donikąd, zdziwaczałych staruszek mieszkających na strychu; krainę, w której wciąż kryje się wiele niespodzianek.

Świat małomiasteczkowej Ameryki udał się autorce bardzo. Ma ona duży dar do opisywania takich właśnie zapomnianych miejsc. Mały hotelik zagubiony w czasie i przestrzeni a w nim dwunastoletnia dziewczynka wkraczająca w dorosłość.

Mało przeczytałam książek w których narratorem jest dziecko a już po książce „sezon na słówka” myślałam, że nigdy więcej po taką nie sięgnę. I tu spotkała mnie duża i miła niespodzianka, bo książka jest napisana dobrze (czasami mała Emma jest za mądra jak na swoje 12 lat, ale to już mały szczegół). Jeśli chodzi o akcję to za dużo się w tej książce nie dzieje i ja bym jej nie nazwała powieścią kryminalną tylko obyczajową z wątkiem kryminalnym.

Ocena 4/6

Spis moli statystyka