Kategorie: Wszystkie | Filmy | Książki | Książki inaczej
RSS
poniedziałek, 01 marca 2010

To moje drugie wyróżnienie, tym razem nominowana zostałam przez Zaczytaną W Słowach za co bardzo ale to bardzo dziękuję.

Trochę myślałam nad tym kogo wyróżnić, kogo najbardziej lubię czytać, czyje recenzje mi się podobają najbardziej i doszłam do wniosku, że takich blogów jest wiele a dokładnie 39. Tak więc nominuję wszystkie blogi :)

19:58, toska1982
Link Dodaj komentarz »

Pierwszy tom bestsellerowego cyklu. Bella poznaje przystojnego Edwarda, który ma nadludzkie zdolności. Nie można mu się oprzeć, ale i nie można go rozgryźć. Zgłębiając jego mroczne sekrety, Bella naraża siebie i swoich bliskich na niebezpieczeństwo. Okazuje się, bowiem, że zakochała się w wampirze...

Książkę „zmierzch” przeczytałam błyskawicznie, zauroczył mnie Edward i było mi mało. Jednak pozostałe części pozostawiają wiele do życzenia, brakuje w nich czegoś, jak byłyby pisane na szybko i autora nie wiedziała co jeszcze wymyśleć, żeby szybko się nie skończyły.

Co zaś się tyczy pierwszej części, to postać Edwarda, jego cynizm i sarkazm, najbardziej mi się podobały. Książka o miłości ale bez zbytniej ckliwości i romantyzmu. Bella też była fajna, taka zwyczajna dziewczyna, wiecznie wpadająca w kłopoty, przewracająca się w najmniej odpowiednich momentach. W przeciwieństwie do innych bohaterek, które to zawsze były ratowane i włos im z głowy nie spadł, autorka nie oszczędziła Belli i to był kolejny plus książki. Dużą zaletą jest też język, naturalne dialogi, często wywołujące uśmiech.

Ocena 5/6

środa, 17 lutego 2010

Jest sierpień 1611 roku. Statek Jacka Fletchera rozbija się u wybrzeży Japonii - ukochany ojciec chłopca i załoga giną zamordowani przez piratów ninja. Jacka otacza opieką Masamoto Takeshi, legendarny mistrz miecza. Gdy chłopiec trafia do szkoły samurajów, okazuje się, że w oczach wielu uczniów jest barbarzyńcą i wyrzutkiem. Czy zdoła dowieść, że zasłużył na miano wojownika?

Nie czytałam do tej pory za dużo książek o Japonii i chyba czas najwyższy to zmienić. Droga wojownika pięknie opisuje nie tylko przygody młodego chłopca, który nagle sam został się w obcym kraju, ale przede wszystkim kulturę i obyczaje dawnej Japonii, a dzięki japońskim zwrotom wplecionym w tekst, tworzy cudowny klimat. Prawie na co drugiej stornie możemy znaleźć jakąś mądrość życiową, przez co nie brniemy przez książkę jednym tchem, a często przystajemy i możemy się zastanowić co w życiu naprawdę jest ważne. Na całym świecie ludzie są tacy sami, wszędzie spotykamy tych dobry, tych złych oraz obojętnych, ale to jak japończycy przywiązują wagę do kodeksu honorowego jest nieprawdopodobne. Moglibyśmy się dużo od nich nauczyć, szczególnie panowania nad sobą i szacunku do innych.

Książka jest propozycją dla młodzieży ale ja polecam ją też straszym.

Ocena 5/6

niedziela, 14 lutego 2010

Bywają czasem dni, kiedy atmosfera w przedszkolu trochę się psuje... Na szczęście dzieci mają panią Miłkę. Ona potrafi dać sobie radę ze wszystkim - ułagodzi naburmuszonego Bodzia, zorganizuje przedstawienie teatralne, a nawet wypędzi duchy! Kocha, lubi, szanuje... czyli jeszcze o uczuciach to zbiór zabawnych opowiadań poświęconych między innymi miłości, nienawiści, strachowi i poczuciu winy.

Książka w sam raz dla przedszkolaków i ich rodziców. Idealny poradnik. Autor podzielił książkę na opowiadania o każdym z uczuć a następnie po każdym opisie umieścił rady dla dzieci i rady dla rodziców. Pierwszy raz się z taką formą spotkałam i bardzo mi ten pomysł przypadł do gustu. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć nasze pociechy i nas samych, a także nauczyć się jak odpowiadać dzieciom na trudne pytania. Polecam !!!

Ocena 6/6

czwartek, 11 lutego 2010

Między codzienną radością wychowywania dwójki dzieci, pracą szkolnej bibliotekarki i galopem na Eponie, Jagoda odkrywa uroki życia w Radosnej... Wraz z ekscentrycznym malarzem tropi gang, wsłuchuje się nocą w czarcią skałę, toczy z siostrą przezabawne dyskusje o wirtualnych romansach. W codziennej prozie życie znajdzie czas na chwilę magii i uwije wianek, który puści na wody Dziwożony w Noc Kupały, spojrzy w gwiazdy i być może rzuci kilka dobrych uroków... bez rozgrzeszenia... Wszak każda kobieta jest boginią, a każda bogini ma szczególną moc.

Książka przeczytana w ramach „stosikowego losowania” u Anny, a wylosowana dla mnie przez Aquedit.

Książka lekka i przyjemna, emanująca dużą dawką spokoju, wyciszenia, nostalgii ale i humoru. Powieść ta ma swój specyficzny klimat, dzięki któremu nie pochłonęłam jej jednej nocy ale delektowałam się smakując każdą stronę. To co najbardziej mnie urzekło, to baśnie, język i stylizacja na gwarę. Obraz polskiej wsi, ukazany przez autorkę, jest wyśmienity, wychwalający związki z naturą, zwierzętami. Czytając, jednocześnie się wyciszamy jak i śmiejemy,  gdyż powieść jest bardzo naturalna i serdeczna. Jedynym minusem jest przeskakiwanie między narracjami, przez co czasami można się zgubić, kto dany fragment opowiada.

Cieszę się, że przeczytałam książkę z serii „myśli kobiet” bo ukazała ona, że nie wszystko musi być tanim romansidłem, a może być całkiem udanym dziełem, nie tylko dla kobiet.

Ocena 5/6

środa, 03 lutego 2010

Dziękuję Kasiek za zaproszenie i już z wielką przyjemnością odpowiadam na Twoje pytania.

1. Ulubiona bohaterka literacka, i czy chciałabyś zamienić się z nią rolami.

Mam dużo ulubionych bohaterek literackich, a wszystko zależy od nastroju w jakim się akurat znajduję. Dziś chętnie zamieniłabym się z moją imienniczką Anią Shirley. Fajnie było by zamieszkać na Zielonym Wzgórzu, gdzie wydaje się jak by czas się tam zatrzymał, nie ma takiego zgiełku i pogoni. No i zawsze chciałam mieć rude włosy.

2. Czy zdarza Ci się płakać nad książką i czy uważasz, że to coś złego.

Oczywiście że to nic złego, bo ja często płacze nad książkami, a zdarza się, że wylewam całe morze łez. Jedna z takich książek, które mi utkwiły w pamięci, a na której płakałam jak bóbr, to "Zaklinacz koni".

3. Czy po przeczytaniu dobrej książki podróżniczej zaczynasz zbierać pieniądze na wycieczkę. Jednym słowem czy książki podróżnicze wpływają na Twoje plany wycieczkowe.

I tak i nie. Chciałabym zwiedzić dużo miejsc, obecnie marzy mi się podróż po Japonii, ale trochę to nie realne marzenie. Natomiast zdarza się, że po przeczytaniu książki zwiedzam różne zakątki, ale jak do tej pory tylko w obrębie Europy :)

Do dalszej zabawy zapraszam Izusr, Hallgerd i Aspartate. A moje pytania to:

1. Czy na wybór książek ma wpływ pora roku? Jeśli tak to jakie książki lubisz latem a jakie na przykład zimą.

2. Czy są jakieś książki po które nie sięgasz? np. biograficzne albo science fiction?

3. Czy zdarza Ci się czytać parę książek  na raz?

4. Czy oglądasz ekranizacje książek? Jeśli tak to jak one najczęściej wypadają i czy zdarzyło się, że ekranizacja była lepsza od książki?

wtorek, 02 lutego 2010

Temperance Brennan, antropolog sądowy Karoliny Północnej i kanadyjskiej prowincji Quebek, opuszcza Charlotte i przyjeżdża do zimnego, grudniowego Montrealu, aby w procesie o morderstwo zeznawać jako biegła sądowa.
Powinna zajmować się przygotowywaniem do swojego wystąpienia, a zamiast tego kopie w piwnicy pizzerii. To niezbyt zabawne. Przejmujące zimno. Skradające się szczury. A do tego szkielety trzech młodych kobiet. Skąd się tam wzięły? Kiedy umarły?
Luc Claudel, detektyw z wydziału zabójstw uważa, że szczątki należą do odległej przeszłości. Właściciel pizzerii znalazł przy szkieletach guziki pochodzące z XIX w. Claudel uznaje je za dowód starodawnego pochodzenia kości.
Coś tu jednak nie pasuje. Tempe bada kości w laboratorium i ustala ich przybliżony wiek. Jeśli ma rację, na barki Claudela spadają trzy współczesne morderstwa.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Kathy Reichs, ale na pewno nie ostatnie (już zamówiłam kolejne jej książki: „Zabójcza podróż” i „Śmiertelne decyzje”). Serialu „kości” nie oglądałam bo był zwyczajnie kiepski, za to książka wydaje mi się bardzo interesująca. Kryminał ten jest ciekawy głównie ze względu na tajniki pracy antropologa i poznawaniu medycyny sądowej, bo jeśli chodzi o akcję to mam małe ale. Pani antropolog, której nie wystarcza własna praca, wtrąca się kompetencje swoich kolegów i sama nachodzi świadków i szuka winnych. Trochę to małe przegięcie, no ale nie wszystko jest zawsze idealne a ze względu na wątki antropologiczne z niecierpliwością czekam na kolejne książki.

Ocena 4,5/6

środa, 27 stycznia 2010

Anielska dobroć i łagodność? Nie znajdziecie jej u niebiańskich opiekunów Getteim. Pod anielskimi skrzydłami miasto skazano na zagładę. Ratują je: milioner bankrut, który naprawdę żyje dopiero, gdy próbuje się zabić, prywatny detektyw ze złamanym sercem, kobieta uwięziona w ciele dziecka, cyniczna gwiazda srebrnego ekranu. Tych dwanaście 12 dni wstrząśnie całym miastem, bo 13. anioł ma iście szatański plan.

Ostatnio podoba mi się co raz więcej książek fantastycznych. Fauny, elfy, gnomy, magiczne mniejszości etniczne. Dwa światy: magiczny i „techniczny”, żyjące obok siebie. Bardzo mi się to podobało, takie nierzeczywiste ale fascynujące. Bohaterowie z wewnętrznymi rozterkami, tajemnicami. Nie są to postacie bezbarwne i widać że autorka przemyślała każdy szczegół. Jeśli chodzi o akcję to na początku nie było jej za dużo (ale książka wcale przez to nie była nudna) za to pod koniec dosyć szybko się wszystko potoczyło. Książa  trzymała w napięciu do samego końca. Czytając ją, czułam jak bym sama tam była i z boku na wszystko patrzyła. Ten świat był naprawdę ciekawy i wciągający. Polecam !!!

Ocena 5/6

piątek, 22 stycznia 2010

 

Wszyscy wiedzą o czym jest trylogia Tolkena, więc streszczenia nie będzie. Do tej pory widziałam tylko filmy, więc nadrobiłam zaległości i przeczytałam całość. Film był dobry ale książki fantastyczne. Wiadomo, że z powodu ograniczeń czasowych reżyser nie przekaże nam wszystkiego i wiele ciekawych wątków, wytłumaczeń nas omija. Stąd mój duży zachwyt podczas czytania trylogii, zachwyt nad talentem pisarskim i wielką fantazją autora.

Książka do końca trzymała w napięciu (choć łatwo się było domyśleć zakończenia), przerzucając  nas w co raz to różne wątki, ale nie tracąc głównego. Żaden też wątek nie pozostaje bez wyjaśnienia. Druga zaleta to oczywiście opisy, nie tylko krajobrazów, czy bitew, ale przede wszystkim ras (hobbitów, elfów, orków itd.) ich historii, języków, plemion. Jednak to co najbardziej mi się podobało to języki jakimi posługiwali się bohaterowie i nie tylko. Języki istniejące, martwe i te nowe stworzone przez autora.

Bohaterowie też zasługują na wzmiankę, bo są pod każdym względem dopracowani (szczególnie postać Golluma). A mój ulubiony członek drużyny to Sam, jego najbardziej polubiłam. Mały hobbit o wielkim sercu, bardzo oddany, wierny i nigdy się nie poddający.

Zalet książek można by wymieniać wiele ale i tak nie odda się ich wszystkich. Polecam wszystkim którzy jeszcze nie czytali.

Ocena 6/6

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14
Spis moli statystyka