Kategorie: Wszystkie | Filmy | Książki | Książki inaczej
RSS
niedziela, 17 stycznia 2010

Skazane na sukces najnowsza powieść amerykańskiej pisarki Laury Zigman, autorki kobiecych bestsellerów. Tym razem bohaterką jest Julia Einstein, kiedyś tygrysica agencji promującej gwiazdy, obecnie szczęśliwa mama czterolatka, na utrzymaniu dobrze zarabiającego męża. Niestety amerykański sen zostaje brutalnie przerwany. W jednej chwili mąż traci pracę, a Julia musi natychmiast ją znaleźć, aby utrzymać rodzinę, spłacić kredyty i zatrzymać uroczy domek na przedmieściu. O prestiżowej korporacji, gdzie pracowała nie ma co marzyć, ale dostaje w końcu zlecenie wypromowania powrotu słynnej niegdyś amantki Hollywood - Mary Ford- kapryśnej, wrednej i nieobliczalnej gwiazdy, której nienawidzą nawet własne dzieci. Sympatyczna bohaterka podejmuje karkołomne wyzwanie, chowając ambicje do kieszeni i po wielu perypetiach stawia czoło czarnej legendzie Mary Ford. W bezwzględnym świecie mediów i reklamy z wdziękiem zmaga się z utrzymaniem pracy, bezrobotnym mężem, toksycznymi rodzicami i tęsknotą za synkiem.

Książka nudna jak „flaki z olejem”. Postacie są całkowicie bezbarwne, takie nijakie. A już najbardziej denerwowała mnie postać męża, kompletnego ciapy. Brak akcji, humoru, polotu. Tylko straciłam czas.

Ocena  2/6

poniedziałek, 11 stycznia 2010

W książce autor opisuje kolejną ze swoich wypraw w głąb amazońskiej dżungli, którą podjął w poszukiwaniu jednego z izolowanych od współczesnej cywilizacji plemion indiańskich.

Moje pierwsze spotkanie z Cejrowskim nie przypadło mi do gustu. Nie podobały mi się jego programy w telewizji i jakoś nie mogłam się do niego przekonać. Za to książka jest cudowna, jestem zachwycona opisami miejsc, których pewnie nigdy w życiu nie zobaczę. Razem z autorem przeżywałam radości i smutki, samotność i wielką przygodę. Ilustracje też zachwycały, ale najbardziej podobały mi się dialogi z szamanem :)). Pomimo, że mamy z panem Wojciechem  różne  poglądy na pewne sprawy, to mam do niego wielki szacunek i  jestem pełna podziwu dlatego co przeżył, zobaczył i odkrył.

Ocena 6/6

wtorek, 05 stycznia 2010

Dwie dziewczyny będące na pierwszym roku studiów w ramach wymiany studenckiej na jeden semestr zamieniają się uczelniami. Tasha, uwielbiająca przyjęcia i chłopców, wyjedża do Oxfordu. Natomiast Emily – pilna i zdolna studentka, zainteresowana wyłącznie nauką, trafia na Uniwersytet w Kalifornii, gdzie króluje dobra zabawa. Po katastrofalnych pierwszych dniach dziewczyny zaczynają kontaktować się online i postanawiają pomóc sobie nawzajem poprzez napisanie „przewodnika przetrwania”.

Książka ani dobra ani zła. Zakończeniem się trochę rozczarowałam, całość była mocno przewidywalna, a życie i postać Tashy nieco puste. Plusem książki jest zdecydowanie narracja 1-osobowa, prowadzona na zmianę przez bohaterki i fakt, że miedzy narracjami czuję się różnicę. Czuć dwie różne postacie (mi do gustu zdecydowanie bardziej przypadła Emily). Książkę czyta się lekko i przyjemnie a momentami też można się pośmiać.

Ocena 4/6

sobota, 02 stycznia 2010

Czego uszy nie widzą – Agnieszka Tyszka

Nad rodzinę Bronzików nadciągnęły czarne chmury... Mama wyjechała na przedłużającą się delegację, a tata postanowił przewartościować priorytety i wiedzie gdzieś żywot pustelnika. Zdane tylko na siebie trzy siostry myślą, że nic gorszego już ich nie spotka. Wkrótce jednak okaże się, że wszystko jeszcze przed nimi. Przybycie oschłego i wymagającego dziadka to dopiero początek kłopotów...

Bardzo przyjemna książeczka. Autorka porusza tu bardzo aktualne problemy z jakimi borykają się współcześni rodzice i ich dzieci. Konflikt pokoleń, kariera kontra dzieci, szukanie swojego miejsca i parę innych. Świat, przedstawiony jest w książce z humorem, i zdecydowanie napawa optymizmem. Polecam!!! Mieszkanie z dziadkiem może być całkiem fajne.

Ocena 5/6

Facet z prostą instrukcją obsługi – Agata Mańczyk

Było ich trzech. Sznita - wyszczekany i cyniczny do szpiku kości, usiłujący zapracować na opinię największego łobuza okolicy. Flegmatyczny Emeryt - wychowywany na porządnego człowieka, z którym jednak można spodziewać się wyłącznie kłopotów. I Czejen - dobrze zapowiadający się element wywrotowy z warkoczykiem. Przyświecał im jeden cel - dobra zabawa. Do czasu, gdy okazało się, że pech to straszna rzecz. Trzej przyjaciele zostają nagle przyłapani na poważnym wybryku i wydaje się, że tym razem ich reputacja twardzieli mocno na tym ucierpi. Jakby tego było mało, w szkole pojawia się dawna znajoma, Zgaga. Szybko okazuje się, że pragnie poróżnić nierozłącznych do tej pory kumpli. O co jednak naprawdę chodzi w tej grze? Sznitę, Emeryta i Czejena czeka najdziwniejsze pół roku w ich rozrywkowym życiu.

Książka mi się nie podobała. Była wulgarna, zawierała dużo przemocy. Nastolatkowie (uczniowie gimnazjum) pijący, palący, nie szanujący nauczycieli, podpalający samochody. Można by wiele wymieniać. Nie jestem „ślepa” na to co się dzieje w szkołach, jak to bywa z dzisiejszą młodzieżą, ale czytając tą książkę odniosłam wrażenie, jakby autora nie miała nic przeciw, jak by w tym nie było nic złego.

Szperając w necie, trochę się zdziwiłam, że ta książka ma dobre opinie. Ja zdecydowanie takiej nie wystawiam i nie polecam tej książki.

Ocena 2/6

Akcja chłopaki – Barbara Stenka

Roma jest samotna... tak bardzo, jak to tylko możliwe w rodzinie złożonej z mamy, taty, dwóch babć, zamężnej siostry i wiekowej suczki obdarzonej czułym mianem Fabryki Kupy. Nie ma jednak przyjaciół, a jej relacje z apodyktycznymi rodzicami trudno uznać za serdeczne... Mimo to nie zamierza się poddawać! W poszukiwaniu akceptacji i uczucia Roma zapoczątkowuje serię zdarzeń, które na zawsze odmienią jej życie. A jeśli dodać do tego straszliwe skutki zwykłego spaceru, przedsiębiorczej dziewczynie nie zostanie nic innego, jak rozpocząć akcję „Chłopaki”!

Z tych trzech pozycji ta podobała mi się najbardziej. Jest bardzo interesująca, zabawna i pomysłowa. Wypadki chodzą po ludziach, a Roma jest w tym prawdziwą specjalistką. Zwyczajna dziewczynka wierna swoim ideałom,  odporna na znieczulicę ludzką i masowe ogłupienie, przez co jej życie jest bardzo ciekawe i nie można się z nią nudzić. Pomimo, że czasami książka wydaje się być mało wiarygodna, bardziej bajkowa, to tym bardziej ją polecam.

Ocena 6/6

czwartek, 24 grudnia 2009
sobota, 14 listopada 2009

 

 

Biała lwica – Henning Mankell

W spokojnym szwedzkim miasteczku nagle znika agentka handlu nieruchomościami, baptystka, przykładna żona i matka dwojga dzieci. Policja niebawem odnajduje jej ciało, w dodatku nieopodal zostaje znaleziony palec mężczyzny. Czarnego mężczyzny... Pełne napięcia śledztwo zatacza coraz szersze kręgi; akcja przenosi się ze Szwecji do RPA, pokonuje granice czasu i przestrzeni, dotyka spraw osobistych i politycznych. Komisarz Wallander, usiłując zapobiec zbrodni, która może zmienić bieg historii, wędruje przez świat intryg, spisków i płatnych zabójców, równie posępny jak mglisty krajobraz Skanii.

Jest to dla mnie najlepszy kryminał Mankella. Tym razem nie jesteśmy tylko w Szwecji ale przenosimy się też do Afryki Południowej, co bardzo wzbogaca treść książki. Można odnieść wrażenie, że bierze się udział nie w jednym ale w dwóch śledztwach. I tak dla mnie najciekawsza w książce była sama wyprawa do Afryki i jej kultury. Książka jak zwykle napisana bardzo realnie o ciekawej fabule.

Zabójca mimo woli - Aleksandra Marinina

Zbiegi okoliczności bywają śmiertelnie niebezpieczne… Na peronie metra zbiegają się losy trzech osób, ale wygląda na to, że ich wspólna przyszłość nie potrwa długo. Na życie młodej Rosjanki, która znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie, czyha przestępca z moskiewskiego półświatka. On sam też nie może spać spokojnie – prześladuje go pamięć o popełnionej przed laty zbrodni i mężczyzna, którego sensem życia jest chęć zemsty. W środek wielowątkowej intrygi, ciągnącej się daleko poza granice kraju, wpada jedyna osoba, która jest w stanie ją rozwiązać – major Anastazja Kamieńska.

Major Anastazja Kamieńska stoi teraz obok komisarza Wallandera. Równie dobrze się ją czyta, jest tak samo ludzka i rzeczywista. Mogę się tylko cieszyć, że przede mną jeszcze trochę spotkań z panią Major :)

Aleja samobójców - Marek Krajewski, Mariusz Czubaj

Czerwiec 2006 roku, luksusowy dom seniora „Eden” pod Gdańskiem. W jednym z apartamentów znaleziono martwego pensjonariusza na wózku inwalidzkim. Mężczyzna został zamordowany i oskalpowany. Inny mieszkaniec „Edenu” – emerytowany profesor, znawca chirurgii rytualnej i sekt – tej samej nocy znika bez śladu. Sprawę niemal natychmiast przejmuje ABW. Odsunięty od śledztwa nadkomisarz Jarosław Pater mimo wyraźnego zakazu rozpoczyna nieformalne dochodzenie.

Może gdybym czytała tą książkę nie zaraz po Mankellu i Marininie to wydała by mi się o wiele ciekawsza a tak sama nie do końca wiem co o niej myśleć. Drażniła mnie chyba najbardziej  postawa samego nadkomisarza, który łamał wszystkie przepisy i jakoś nie mogłam go polubić. Za to sam  temat był dosyć ciekawy.

Świadek mimo woli - Gianrico Carofiglio

W sierpniowe popołudnie sprzed nadmorskiej willi w Bari ginie dziewięcioletni chłopczyk. Dwa dni później policja otrzymuje anonimowy telefon. Rozmówca precyzyjnie wskazuje studnię, w której znajduje się ciało dziecka… O tę makabryczną zbrodnię oskarżony zostaje Senegalczyk, obnośny handlarz, jakich wielu na włoskich plażach. Grozi mu dożywocie. On sam utrzymuje, że jest niewinny. Jego obrony podejmuje się mecenas Guido Guerrieri. Szczególnie obciążające są zeznania właściciela pobliskiego baru. Ale czy są one wiarygodne? Czy uda się znaleźć choćby najmniejszą lukę w zebranych przez oskarżenie dowodach?

Jest to książka o całkowitej ignorancji ze strony policji, uprzedzeniach rasowych ze strony mieszkańców i o tym jak wiele może zdziałać jeden człowiek, gdy wierzy w to co robi. Nie wiele trzeba  by skazać niewinnego człowieka, tylko dlatego, że jest on innego koloru skóry czy z wygody (bo po co szukać innych śladów jak można przyczepić się do drobiazgów). Nie był to taki całkiem leciutki kryminał, ale warty polecenia. Troszkę tylko język jakim był pisany był dla mnie za ciężki i nie mogłam się do niego przyzwyczaić.

Zagmunt Miłoszewski – Uwikłanie – jeszcze nie udało mi się go przeczytać i na razie z kryminałów rezygnuję bo co dużo to nie zdrowo :)

niedziela, 01 listopada 2009

Samotne jezioro, zarośnięte liliami wodnymi; niegdyś modny, obecnie podupadły kurort; opuszczony, tajemniczy dom; zmarła przed czterdziestu laty dziewczynka.
Zafascynowana tą śmiercią dwunastoletnia Emma Graham użyje wszelkich możliwych podstępów, by dowiedzieć się o niej wszystkiego. Pasję młodego detektywa podsyci jeszcze jedno nowe morderstwo...
Z czułą zadumą i przewrotnym poczuciem humoru Grimes maluje świat małomiasteczkowej Ameryki - krainę zapomnianych hoteli, piaszczystych dróg donikąd, zdziwaczałych staruszek mieszkających na strychu; krainę, w której wciąż kryje się wiele niespodzianek.

Świat małomiasteczkowej Ameryki udał się autorce bardzo. Ma ona duży dar do opisywania takich właśnie zapomnianych miejsc. Mały hotelik zagubiony w czasie i przestrzeni a w nim dwunastoletnia dziewczynka wkraczająca w dorosłość.

Mało przeczytałam książek w których narratorem jest dziecko a już po książce „sezon na słówka” myślałam, że nigdy więcej po taką nie sięgnę. I tu spotkała mnie duża i miła niespodzianka, bo książka jest napisana dobrze (czasami mała Emma jest za mądra jak na swoje 12 lat, ale to już mały szczegół). Jeśli chodzi o akcję to za dużo się w tej książce nie dzieje i ja bym jej nie nazwała powieścią kryminalną tylko obyczajową z wątkiem kryminalnym.

Ocena 4/6

czwartek, 01 października 2009

Osiemnastoletnia Marcyśka, która od kilku lat uczy się w Krakowie, marzy o studiach i nie chce wracać do rodzinnej miejscowości. Nieoczekiwany spadek daje jej szansę na nowe, lepsze życie, ale też staje się przyczyną konfliktu z najbliższymi. Czy „zła” Marcyśka pozwoli kierować swoim życiem rodzinie i zrezygnuje z własnych planów, czy zdecyduje się na wybór trudniejszej, ale własnej drogi życiowej?

Początkowo wydawało mi się, że książka jest dość przewidywalna, nie ma to jak być w grubym błędzie. Książka była bardzo wciągająca i ciekawa, szczególnie portret psychologiczny Marcyśki, którą, gdy tylko mi się wydawało, że  rozgryzłam, to znów  mi się wymykała. Próbowałam sobie odpowiedzieć, czy ona rzeczywiście była taka zła, za jaką się uważała. Zraniła rodziców, raniła innych, ale nic nie jest takie proste i czasami trzeba podejmować trudne decyzje, błędne, ale zawsze zgodne z własnym sumieniem. Jest to książka opisująca realia szarej rzeczywistości i trudu życia. Polecam.

Ocena 5/6

środa, 23 września 2009

Thriller historyczny, rozgrywający się w Barcelonie od średniowiecza po czasy współczesne. Tajemniczy narrator - nieśmiertelny człowiek-wampir o wiecznie młodej twarzy - prowadzi nas przez stulecia, snując opowieść o swym niezwykłym życiu w zmieniającym się, fascynującym mieście. Na jego trop przypadkowo wpadają adwokat Solana i jego asystentka Marta Vives, zajmujący się dziwną śmiercią pewnego multimilionera... Wartka akcja i misterna intryga na pełnym anegdot tle dziejów Barcelony, a zarazem uniwersalny, całkiem poważny traktat o walce Dobra ze Złem.

Książka porównywana jest do „Cienia wiatru” i „Katedry w Barcelonie”, jednak jak dla mnie to nie ma ona nic wspólnego z tymi książkami i nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Zakochałam się w Barcelonie po przeczytaniu książki pana Falconesa i trochę inne miałam o nim wyobrażenie, niż to jakie zostało przedstawione w „ Mieście poza czasem”.

Obraz Barcelony od średniowiecza do współczesności jest taki sobie, bowiem przedstawia świat tylko dziwek i księży (a można było też wpleść losy innych grup społecznych). Walka dobra ze złem, jest o wiele ciekawsza, szczególnie pod sam koniec książki. Jeśli zaś chodzi o samą fabułę, to była ona zadawalająca.

Książka jako całość mimo wszystko jest jednak warta polecenia. Mimo, że nie czyta się ją jednym tchem, to stawia ona wiele pytań, skłania ku refleksji nad otaczającym nas światem, zmianami i nami samymi.

Ocena: 4,5/6

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14
Spis moli statystyka