Kategorie: Wszystkie | Filmy | Książki | Książki inaczej
RSS
wtorek, 04 sierpnia 2009

Sofia Solanas dorasta na wspaniałym ranczu położonym na argentyńskiej pampie. Rozpieszczoną, upartą i dumną dziewczynkę kochają wszyscy, z wyjątkiem matki, która brakiem uczucia karze córkę za własne poczucie wyobcowania i niepewności.

Sofia wdaje się w namiętny romans z kuzynem, co, zdaniem jej rodziców, może przynieść rodzinie wyłącznie hańbę, dlatego wysyłają dziewczynę do Europy. Zraniona, oddzielona od ukochanego mężczyzny, na dwadzieścia lat zrywa wszelkie więzi z rodziną i sama brnie przez życie, dopóki nie spotka oddanego jej mężczyzny, którego poślubi. Do Argentyny wróci dopiero wtedy, gdy rodzinę Solanas dotknie nieszczęście...

Bardzo piękna i rodzina książka. Trochę podobna do książek Kalicińskiej. Najbardziej w książce podobał mi się obraz Argentyny- krajobraz, życie na wiecznie słonecznej pampie. Stosunki społeczne panujące w tym kraju, oraz stosunki panujące w rodzinach. Bo w Argentynie rodzina jest najważniejsza a każdy weekend to jedna wielka sielanka rodzinna (wspólne grilowanie, pikniki, gra w polo). Do końca nie wiem na ile nie które fakty przedstawione w książce są prawdziwe ale podoba mi się to, jak tam traktowana jest służba (każdy odnosi się do nich z wielkim szacunkiem).

Jeśli chodzi o wydarzenia przedstawione w książce, to odniosłam wrażenie, jakbym oglądała telenowelę. Dużo się działo, była zakazana miłość, zdrada, tajemnice i domysły. Gdyby nie to książka miała by jednego wielkiego plusa u mnie.

Ocena 5/6

poniedziałek, 03 sierpnia 2009

W prawdzie nie w lotka ale i tak jestem szczęśliwa. Zagłosowałam na książi w plebiscycie - „Książka na lato 2009” i się udało. Teraz pozostaje mi już tylko czekanie na moją nagrodę książową (niespodziankę). Pierwsza taka wygrana i wielka frajda :)

01:10, toska1982
Link Komentarze (6) »
sobota, 01 sierpnia 2009

Niełatwo jest kobiecie spotkać idealnego mężczyznę. Kate Wilkinson się udało, ale cóż z tego skoro pewnego dnia ukochany Matt odchodzi bez wyjaśnienia, zostawiając jej tylko pamiętnik... Okazuje się, że ten dziennik pisała młoda matka, Suzanne Bedford, z myślą o swoim maleńkim synku. Kobieta we wzruszający sposób opowiada o własnym życiu, o początkach znajomości z ojcem dziecka i radościach związanych z macierzyństwem. Podczas czytania tych chwytających za serce wyznań Katie nagle uświadamia sobie, że utracony przez nią ukochany to mąż i ojciec z pamiętnika. Podczas dalszej lektury, przerażona i pełna nadziei, próbuje zrozumieć, co właściwie zaszło. Zastanawia się również, czy jej miłość na szanse na przetrwanie...

Wspaniała książka, piękna opowieść o miłości - trudnej i pełnej wzruszeń. Przeczytałam ją jednym tchem i gdy skończyłam, byłam głęboko poruszona. Suzanne pisze pamiętnik dla swojego dziecka, bo wie, że każdy następny dzień może być jej ostatnim. Jeszcze przed porodem przeszła ciężki i rozległy zawał serca, a ciąża dodatkowo wpłyneła na pogorszenie jej stanu zdrowia. Jednak Suzanne nie poddała się, walczyła o każdy dzień, zaczynała go z wielką radością. Czerpała z życia tyle ile się dało.

W książce jest  zawarta krótka historyjka (anegdotka) o piłeczkach - praca, rodzina, zdrowie, przyjaciele to własnie pileczki. Gdy stracimy pracę piłeczka upada jednak się odbija i za jakiś czas znów mamy inną pracę. Jednak gdy upadnie piłeczka dotycząca zdrowia, rodziny to nie odbija się tak łatwo, pęka, jest zarysowana aż w końcu się rozbije.

Wbrew temu co może sugerować tytuł, nie jest to zwykłe romansidło. Książka ukazuje nam co tak na prawde jak jest ważne, i jak przeżyć życie by nie bać się odejść z tego świata.

 

Ocena 6/6

piątek, 24 lipca 2009

Na wielu blogach naczytałam się jakie to super kryminały wychodzą spod pióra Mankella. Tak więc postanowiłam osobiście się przekonać, co tak fajnego jest w tych książkach. Od teraz zaliczam się do wielbicieli jego książek a w planach mam także innych autorów skandynawskich (jakoś do tej pory nic z literatury skandynawskiej nie miałam okazji czytać i żałuje).

Przeczytałam jak na razie „Piątą kobietę” i „Mordercę bez twarzy”. Ta pierwsza bardziej mi się podobała, więcej się w niej działo, ale i tak obie spowodowały, że trudno było się od nich oderwać. Postać Wallandera jest tak rzeczywista i ludzka, że chyba nigdy wcześniej takiej postaci nie spotkałam. Komisarz jest fenomenalny.

Tak przypadkiem trafiłam też na filmy na podstawie książek i pierwszy raz stwierdzam że są one tak samo dobre jak i książki. Z niecierpliwością już czekam na kolejne odcinki i fenomenalnego Kennetha Branagh.

niedziela, 28 czerwca 2009

"Powieść ta ukazuje dramat młodzieży będącej w konflikcie z prawem, wchodzącej na drogę przestępstwa, gdzie alkohol, narkotyki i szybkie kontakty seksualne są podstawowym atrybutem, jest napisana w typowym żargonie młodzieżowym pełnym wulgaryzmów, przedstawia pewien koloryt życia tego środowiska, którego do tej pory nikt nie odważył się przedstawić w taki sposób."

Wydawca

Nie jest to książka dla grzecznych panienek i romantyków, jest to powieść przedstawiająca prawdziwy rynsztok życia, epatujący przemocą, wulgaryzmem - taka jest ta powieść, opisująca meliny, narkotyki, alkohol, łatwy seks, przemoc i przestępstwo, prymitywne żądze, najprostsze instynkty zaspokajane perfidnie i w każdy możliwy sposób, obrzydliwy aż nadto wulgaryzm, wulgaryzm łamiący każde tabu i konwenanse przyzwoitości!

Dzieląc się moją opinią, przyznam, że nie jest to prowokacja literacka, bo powieść jako powieść kierunku reality jest rzeczywiście szokująca, widocznie jest, skoro większość drukarni odmówiło druku tej książki.
Michał Kozlowski - dziennikarz

Książka wstrząsająca i przerażająca. Na pewno szybko się jej nie zapomina. Czytając ją "robiłam coraz większe oczy" ze zdziwienia, że młodzi ludzi mogą tak postępować, że mogą mieć takie kategorie myślenia i postępowania (w telewizji dużo się słyszy, ale obraz przedtswiony w tej książkce jest jeszcze straszniejszy).

W książce opisana jest historia głównego bohatera, która przeplata się z losami jego znajomych. I po mimo, że bardzo boją się wrócić do poprawczaka, to i tak nic w swoim życiu nie zmieniają (no może trochę bardziej uważają przy kolejnych włamaniach czy napadach). Ich życie składa się głównie z samych przyjemności (jeśli są oczywiście na wolności) - dyskoteki, dziewczyny, dragi i szybki seks, a jak skończy się kasa to małe włamanko i życie kręci się dalej. Język jakim się posługują nie ma kompletnie nic wspólnego z językiem polskim. W jednym z rodziałów opisane są dziewczyny (szmule, wichty czy maniury): "Do kurwy nędzy, przecież to nie moja wina, że już szesnastolatki walą się jak dziwki. Chodzą do dyskoteki, same chcą albo jest na siłę, ale jest później cicho, żeby nie robić obciachu". Zresztą część dziewczyn faktycznie jest wyrachowana i tępa - za kase i dla kasy zrobią wszytsko.

Skąd się biorą tacy ludzie? taka młodzież? Tą książkę powinni przeczytać wszyscy rodzice, żeby ich dzieci nie skończyły podobnie. Jestem w szoku.

Ocena 6/6

sobota, 27 czerwca 2009

Eliza Naumann to przeciętna dziewięciolatka, która boryka się z brakiem akceptacji i zrozumienia ze strony rówieśników, jak również najbliższych. Żyje w cieniu swego inteligentnego brata, a obojętność ze strony rodziców powoduje, iż czuje się samotna i wyobcowana. Jej matka Miriam, z zawodu prawniczka, jest jedyną żywicielką rodziny. Ojciec to śpiewak w synagodze, a zarazem uczony, który gotuje, zajmuje się o rodziną, ale jego życiową pasją jest przede wszystkim studiowanie ksiąg żydowskich mistyków.

Sytuacja diametralnie się zmienia, kiedy dziewczynka niespodziewanie wygrywa, polegający na literowaniu wyrazów, konkurs ortograficzny. Zafascynowany niezwykłym talentem swojej córki, potrafiącej układać najdziwniejsze permutacje, Seul postanawia rozwijać i doskonalić jej niebywałe umiejętności. Zaabsorbowany córką Seul długo nie będzie dostrzegać dziwnego zachowania żony, która ostatecznie pogrąży się w szaleństwie, zaś skazany na samotność syn Aaron stanie się gorliwym wyznawcą Kriszny.

Książka ukazuje nam bardzo poważny problem, jakim jest narastający kryzys rodziny. Nie koniecznie dzieci muszą być bite czy molestowane, by uznać że w rodzinie nie dzieje się najlepiej. Autorka ukazuje nam obraz rodziny, w której wszytskie decyzje podejmuje ojciec i to on decyduje kto jest ważny a kto nie, kto zasługuje na jego uwagę a kto ma siedzieć cicho i udawać że wszytsko jest dobrze. Jego uwaga skupia się na córce, traktując resztę rodziny jak coś zbędnego. Jednak Eliza też nie ma lekko, presja, którą wywiera na niej ojciec, jest tak ogromna, że aż dziw, że tak mała dziewczynka tak długo to wszytsko znosiła. Nic dziwnego, że rodzina całkowicie się rozpada, że rodzeństwo walczy o uwagę rodziców i nie radzi sobie z kontaktami z równieśnikami, że żona popada w obłed bo nie ma oparcia w mężu.

Książka traktuje o rzeczach ważnych, ma w sobie to coś, jednak zmęczyła mnie bardzo. Dwa razy ją odkładałam by znów zacząć czytać. Moje odczucia są mieszane i nie wiem czy bym drugi raz się wzieła za jej czytanie. Może język jakim była pisana tak mnie zmęczył?

Ocena 3/6

środa, 17 czerwca 2009

Żona - pozornie spełniona, dobrze sytuowana pani domu, odkrywa niepokojące szczegóły w zachowaniu męża. Mąż - zmęczony trwaniem w nudnym związku, znajduje kobiętę swojego życia. Kochanka - atrakcyjna, świetnie zapowiadająca się bizneswoman, pragnie znaleźć mężczyznę, który obdarzy ją ciepłem i uczuciem.

Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza częśc to relacja kochanki, jej odczuć, pragnień, tego jak widziała swoją przyszłość u boku tego faceta. Druga - męża, trzecia żony. Trzy osoby, trzy punkty widzenia. Jest to pierwsza tak napisana książka, którą miałam okazję przeczytać. Nie zalicze jej do dobrych książek, ale nie żałuję, że ją przeczytałam, jednak była inna i na swój sposób bardzo ciekawa.

Kochanka święcie przekonana, że jej facet małżeństwo ma już za sobą, że rozwód to tylko formalność. Jest tak pochłonięta swoimi uczuciami i wizjami idealnego zwiążku, że nie zauważa oczywistych faktów i egoizmu partnera. Mąż - przekonany, że żona już go nie kocha, postanawia znaleźć sobie kogoś, kto obdarzy go uczuciem, kto wysłucha i nie będzie za dużo wymagał. Jednak jako, że żona ma połowę udziałów w firmie, oraz jest jest właścicielką połowy domu, wcale nie ma zamiaru się z nia rozwieść. Tak na dobrą sprawę sam nie wie do końca czego chce, uważa że można kochać równocześnie dwie kobiety na raz i nie ma w tym nic złego. Żona - idealna gospodyni domowa, która porzuciła prowadzenie firmy na rzecz dzieci i domu. Oczywiście jako ostatnia dowiaduje się o ramansie męża i nie jest tym zbytnio zaskoczona.

Wiadomo, że do romansu trzeba trojga. Każde z nich miało swoje powody, racje, swoją wizję lepszego jutra. Lecz każde z nich wie również, że jest to sytuacja przejsciowa i w końcu ktoś będzie musiał podjąć jakąs decyzję. Żona gotowa jest wybaczyć mężowi zdradę i czeka w domu na jego powrót, pełna nadziei, że jakoś się to jeszcze ułoży, kochanka - liczy że facet dotrzyma słowa i się rozwiedzie z żoną, a facet "dupa" liczy, że sytuacja sama się rozwiąże. PS' Jak dobrze, że nie jestem w takiej sytuacji jak bohaterowie, bo nie wiem jak bym sobie z tym poradziła. 

Ocena4/6

czwartek, 11 czerwca 2009

W końcu i ja uzbierałam swój stosik książkowy, a wszystko za sprawą braku czasu. Od dwóch miesięcy dokupuje książki a czytać nie ma kiedy. Ale czas się wziąść w garść i zabrać się za czytanie. W końcu nie mogę zrezygnować z tak wielkiej przjemności jaką jest czytanie :)

Stosik prezentuje się tak :

powody zakupów:

  1. Klątwa siedmiu kościołów - Milos Urban (książka o moim ulubionym mieście, do tego z duża dawką tajemniczości)
  2. Martwa natura z księżycem - M. Rawins (polski kryminał z dobrą ceną więc wzięłam, czas pokaże czy warto)
  3. Miasto poza czasem - Enrique Moriel ( książke kupiłam z ciekawości czy będzie równie dobra jak "Katedra w Barcelonie", którą wcześniej już opisywałam, a która bardzo mi się podobała)
  4. Sezon czarownicy - Natasha Mostert (przesycony dyskretną erotyką gotycki thriller, w którym łączą się ze sobą pierwiastki namiętności i śmierci)
  5. My z poprawczaka - Orfeusz Nowakowski (powieść ukazująca dramat młodzieży będącej w konflikcie z prawem, podobno bardzo szokująca. to co mnie skłoniło do zainteresowania się tą książką, to to, że nie jest to żadna fikcja literacka, i jak bardzo treśc może przerażać, że były problemy z wydaniem tej książki)
  6. Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie - Allen Carr (no coż, książkę zaczełam czytać, jak na razie jeszcze pale :(, ale jeśli nawet nie rzuce to chociaż wiem że coś robiłam w tym kierunku)
  7. Złoty kompas - Philip Pullman (Trylogia fantastyczna XX wieku, zawierająca odniesienia do Raju utraconego Miltona, Odysei Homera i poezji Blake'a - to właśnie zdanie z okładki było głównym powodem zakupu)
  8. Zaklinacz deszczu - John Grisham (pare lat temu czytałam jego pare książek, które mi się podobały, stąd powrót do tego autora)
  9. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - Stieg Larsson (ta książka znalazła się u mnie dzięki pozytywnym opinią na blogach które czytam :))
piątek, 01 maja 2009

Siostry Dempdey, Sophie i Amy przybywają do miasteczka Temptation w stanie Ohio, żeby nakręcić film wideo. Wizyta małej ekipy filmowej budzi niepokój rady miejskiej, która stoi na straży moralności mieszkańców. Co gorsza, film, który początkowo miał być tylko nostalgią love story, z czasem staje się coraz bardziej śmiały, a przystojny burmistrz, Phineas Tucker, inspiruje Sophie do wymyślania kolejnych scen spod znaku kina „tylko dla dorosłych”.
Pewnej nocy w Temptation zostaje popełnione morderstwo, a śledztwo zaczyna ujawniać wstydliwe sekrety mieszkańców miasteczka. Tymczasem Sophie i Phin coraz bardziej pogrążają się w kłopotach i ... w miłości.

Piękna pogoda na dworze i fajna książka w ręce, czego chieć więcej :)

Początek książki wprawdzie trochę nijaki, ale bardzo szybko się rozkręca. Co raz pojawiają się nowe wątki a wszytsko to opisane jest z dużą dawką specyficznego poczucia humoru. Bohaterowie są bardzo wyrazistymi postaciami, ukazanymi z dobrej jak i z tej złej strony. Ludzkie tajemnice pojawiają się z dużą częstotliwością. Sceny erotycznestają się co raz bardziej śmiałe, ukazują jak seks może być ciekawy i przyjemny, gdy tylko powiemy wprost czego się oczekuje, jakie są nasze pragnienia.

Ksiązka niezwykle ciekawa, jest to typowy obraz prowincji, gdzie rzązą plotki, intryga i obłuda.

Polecam (5/6) 

Spis moli statystyka