Kategorie: Wszystkie | Filmy | Książki | Książki inaczej
RSS

Filmy

piątek, 04 czerwca 2010

Miało być jak w bajce. Wyjazd z matką do Stanów miał zapewnić 16-letniej Lilji spełnienie marzeń o dostatnim, normalnym życiu. Matka jednak wyjeżdża sama, zostawiając córkę w obskurnej, pozbawionej prądu norze, głodną i bez pieniędzy. Jedynym jej oparciem staje się jedenastoletni Wołodia, z którym włóczą się po mieście i wspólnie marzą o lepszym życiu. Lilja spotyka Andrieja, który zaprasza ją do Szwecji i obiecuje znalezienie pracy. Dziewczynka wsiada na pokład samolotu. Jednak Andriej jej nie towarzyszy.

Zdecydowanie nie jest to film dla grzecznych dzieci, przedstawiona rzeczywistość jest brutalna i pewnych obrazów się szybko nie zapomni. Niewinna dziewczyna czekająca na wyjazd do Stanów, nagle dowiaduje się, że matka zrzeka się do niej praw, bo i tak była dzieckiem niechcianym. Dowiedzieć się czegoś takiego sobie nie wyobrażam, a tu jeszcze nie ma za co jedzenia kupić. Nasze galerianki się prostytuują za ciuchy, telefony, a ona by mieć co zjeść. Ale nawet wtedy nie myśli tylko o sobie bo pomaga przyjacielowi. Wyjazd do Szwecji tylko pogarsza sprawę, sceny jakie są tam ukazane były dla mnie obrzydliwe i przerażające, aż się płakać chciało ile musiała znieść i walczyć.  Film wzbudza naprawdę głębokie emocje.

Film ten (podobnie jak „Handel” reż. Marco Kreuzpaintner) dedykowany jest wszystkim dzieciom wykorzystywam seksualnie i w celach pornograficznych.

00:31, toska1982 , Filmy
Link Komentarze (1) »
sobota, 17 stycznia 2009
Wzięta projektantka mody, Mary Haines (Meg Ryan) i jej przyjaciółki to gotowe na wszystko, pewne siebie, przebojowe kobiety sukcesu, którym nieobcy jest seks w wielkim mieście. Stałe bywalczynie nowojorskich salonów, gdzie plotka rozchodzi się z prędkością światła i potrafi zburzyć ustalony porządek. Pewnego dnia dochodzi do Mary wieść o bezczelnej zdradzie jej męża ze "spryskiwaczką", czyli sprzedawczynią z perfumerii (Eva Mendes). W jednej chwili małżeństwo Mary i jej przyjaźnie stają pod znakiem zapytania. Jednak w sytuacji kryzysowej dziewczyny trzymają sztamę i zwierają szyki do walki z każdym, kto zagraża ich szczęściu...
 
Film porównywany do naszego lejdis – ja też go porównam. Lejdis był o wiele wiele lepszy. Ale The Women nie jest najgorszy, jest taki po prostu do obejrzenia, bez głębszego wnikania i analizowania treści. Trochę przypomina film ”Seks w wielkim mieście” – który mi się podobał więc i ten nie jest najgorszy.
13:36, toska1982 , Filmy
Link Komentarze (2) »
piątek, 03 października 2008

Ostatnio w trakcie pisania (tak żeby mi lepiej szło) uparłam się na nowo przeze mnie wyczajony serial, a mianowicie "Dr House" :D. Jak już się na coś upre i coś mi się bardzo spodoba to oglądam ile się da i tak w tydzień przerobiłam 4 serie Housa hehe. Poprostu jak dla mnie to jest genialny serial, genialna postać doktorka. W porównaniu z ostrym dyżurem czy innymi podobnymi perypetiami szpitalnymi, to w końcu można było obejrzeć coś poprostu ciekawego, interesującego.

Teraz dla odmiany do czasu terminu obrony, żeby sobie jakoś zapchać wolny czas (oprócz powolnej próby wrócenia do czytania książek), zaczynam nowy serial, nowe serie "DEXTERA", kolejnego kolesia troche spaczonego psychicznie, albo takiego który poprostu pokazuje, że większość z ludzi tak naprawdę ma jakąś maskę, coś gra i stara się dopasowaćdo społeczeństwa.

11:24, toska1982 , Filmy
Link Komentarze (1) »
piątek, 30 maja 2008
Danny Dunckelman jest adwokatem żydowskiego pochodzenia. Mężczyzna wiedzie spokojne życie u boku pięknej żony. Pewnego dnia sąd przydziela Danny'emu obronę Mike'a Downey'a. Chłopak jest młodym skinheadem, członkiem neonazistowskiego bractwa stojącego na straży czystości rasy aryjskiej. Mike zostaje oskarżony o pobicie ze skutkiem śmiertelnym młodego emigranta z Indii. Danny stara się znaleźć przyczynę agresji chłopaka wobec ludzi o odmiennym kolorze skóry. Gdy adwokat stara się zmienić sposób myślenia Mike'a, między nimi rodzi się trudna więź.
 
Film słabszy od „American Histori X” czy „Fanatyka”, ale i tak mi się podobał. Bardzo dobrze jest tu pokazane myślenie neonazistów i skąd się u nich bierze aż tak duża agresja. Część tych ludzi to osoby wykształcone albo o wysokim wskaźniku inteligencji a jednak dający się zwerbować do bractw czystości rasy aryjskiej. Film zaliczany do kategorii dramatu jednak jak dla mnie sklasyfikowałabym go jako film fabularny.
23:04, toska1982 , Filmy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 maja 2008

Niedawno usłyszałam, że Polacy nakręcili film z gatunku: horror. Do tej pory jedyne polskie horrory jakie znam to „Wilczyca” i „Widziadło” (zresztą dosyć stare są te filmy). Film „Hiena”, w reżyserii Grzegorza Lewandowskiego z 2006 roku, nakręcony został w Bytomiu i postindustrialnych terenach w Chorzowie. Tereny doskonałe by stworzyć mroczny film, stare kopalnie, podmokłe tereny, opuszczone przed laty.

 

hiena

 Mały po stracie ojca mieszka tylko z matką, która po stracie męża nie bardzo wie jak ułożyć sobie życie. Ma ona dwóch adoratorów ale żadnego z nich mały nie akceptuje. Zresztą chłopak żyje trochę na uboczu, przyjaźni się tylko z Bożenką (też półsierotą), Kurczakiem i dużym. Jednak prawdziwego przyjaciela odnajduje w tajemniczym mężczyźnie, który zamieszkuje stary barakowóz, w którym przed laty rozegrała się tragedia. W tym czasie też zaczynają ginąć dzieci w okolicy „martwego pola”, a o ich śmierć mały podejrzewa hienę, zwierzę, które uciekło z zoo.

Horrorem, to ten film na pewno nie jest, chyba że by wziąć pod uwagę sytuację rodzin zamieszkujących okolice Górnego Śląska, którzy nie ma żadnych perspektyw, ich życie to egzystencja w miejscu, gdzie kopalnie są zamykane i przyszłość niepewna. Chociaż plus dlatego filmu za nie tworzenie „strasznych potworów” czy litrów krwi przelewających się przez ekran. Dziwny był ten film i szczerze mówiąc nie wiem co o nim sądzić.

21:29, toska1982 , Filmy
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 maja 2008
constantineJakoś tak ostatnio wzięło mnie na filmy o aniołach, półaniołach, diabłach. Filmy mroczne i nawiązujące do wiary. I taki właśnie jest „Constantine”, który powstał na podstawie komiksu "Hellblazer".

Jonh Constantin od dziecka miał dar do rozpoznawania ludzi o duszy zdublowanej przez anioły lub demony. „Hybrydy” te występują na Ziemi, by utrzymać równowagę między siłami dobra i zła, a zadaniem Jonha jest wysłanie w zaświaty piekielne tych, którzy chcą zachwiać tą równowagę. Constantine umira na raka płuc – czekając na piekło, za nieudaną próbę samobójczą i nikotynową arogancję. Do tego dochodzi jeszcze intryga, której celem jest sprowadzenie na Ziemię syna Belzebuba. Gdy wszędzie mnożą się zgony, John poznaje Angelę, policjantkę proszącą go o pomoc w sprawie tajemniczej śmierci swojej siostry bliźniaczki.

Rozwiązanie wszystkich zagadek przynosi dopiero scena finałowa, a sam Diabeł nie taki czarny jak go malują.

Film ogląda się naprawdę dobrze, i na próżno w nim szukać atrakcji, gdyż one same się znajdują.

14:06, toska1982 , Filmy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 kwietnia 2008

Armia BogaZagrzmiały niebiosa i straszliwa wojna wybuchła, pomiędzy zastępami aniołów. Przyczyną konfliktu są ludzie. Mroczne zastępy Gabriela zstępują na ziemię, aby rozpętać piekło i zdobyć duszę najstraszliwszego człowieka, który kiedykolwiek istniał, gorszego niż sam diabeł. Ale anioł Szymon ukrywa pożądaną przez Gabriela duszę w ciele małej dziewczynki Marii... Niespodziewanie też dla wszystkich pojawia się nagle dawny ulubieniec Boga, strącony anioł światłości, Lucyfer...

 

Policjant Thomas Dagget (niegdyś miał zostać księdzem, ale za dużo widział i utracił wiarę) zostaje wezwany do trupa. Hmm Tylko takiego dosyć dziwnego: zwłoki nie posiadały nigdy oczu, kości są struktury nienarodzonego płodu i na dodatek jest hermafrodytą. Odnajduje przy nim Biblię (najstarszą ręcznie pisaną o dodatkowym rozdziale). Szukając odpowiedzi trafia on do Arizony, gdzie stara się odkryć zagadkę żydowskiej kabały, strasznego mordercy – Pułkownika oraz małej dziewczynki Mary – Indianki.

Tu zaczynają się zdarzenia nie pojęte dla zwykłego śmiertelnika. Pojawiają się pytania czy mogą istnieć dwa piekła a jeśli tak to które jest gorsze? Czy zło może być dobre?

Aniołowie ponabijani na pale, odgłosy cierpienia nieśmiertelnych stworzeń. A wszystko to by zdobyć duszę człowieka.

Film z doskonałą muzyką Davida Williamsa i świetnymi aktorami (Christopher Walker jako Archanioł Gabriel, Eric Stolz – Anioł Szymon J, i Viggo Mortensen – jako Pierwszy Upadły – Lucyfer). Polecam wszystkim ten film.

14:39, toska1982 , Filmy
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 kwietnia 2008
junoNisko budżetowa komedia o nastolatce, która zaszła w ciążę, bije rekordy za oceanem. I dlatego na własnej skórze postanowiłam się przekonać co jest takiego niezwykłego w tym filmie.

Juno ma szesnaście lat kiedy postanawia uprawiać seks ze swoim kolegą z sąsiedztwa, lecz jednorazowy wybryk kończy się ciążą. I tu co ciekawe, ma ona wsparcie od wszystkich najbliższych. Rodzice jej pomagają ale nie ingerują w decyzje, które ona podejmuje, najlepsza koleżanka też jest blisko. Tylko tatuś jest jakiś taki niezaangażowany i prawie cały czas na drugim planie. Nastolatka postanawia oddać dziecko do adopcji i mimo, że to chyba ciężka decyzja, to ona ją przyjmuje dość lekko. Jest na tyle dojrzała, iż wie że nie nadaje się na matkę.

Film nie jest jakiś nadzwyczajny, ale ogląda go się z pewnym zaciekawieniem. Dużo jest tu dialogów i zero dramatyzmu czy przemocy. Bije z niego pewna mądrość i po obejrzeniu świat jest jakiś inny, lepszy? Bo tak naprawdę dziecko to nie tragedia. Coś co najbardziej podobało mi się w tym filmie to muzyka, która jest rewelacyjna. No i w końcu nie jest to kolejny przygłupawy film produkcji amerykańskiej :)
19:14, toska1982 , Filmy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 marca 2008
haniaJest to historia młodego małżeństwa Oli i Wojtka, które spotykamy w okresie świąt Bożego Narodzenia. Ola - utalentowana wiolonczelistka, która zaczyna odczuwać potrzebę bycia matkom, Wojtek – grafik komputerowy, tak bardzo zaangażowany spawami zawodowymi, że pomału odsuwa się od żony. I właśnie wtedy w ich życiu pojawia się Kacper, chłopiec który prostymi pytaniami zmusza ich do zastanowienia się nad życiem, tym co ważne a co najważniejsze.

Film ciepły z odrobiną humoru ale niestety tak naprawdę jest bardzo smutny. I choć niektórzy uważają go za „banalną i romantyczną bajkę” to podobał mi się o wiele bardziej niż „ Ja wam pokaże”, „Dlaczego nie” czy inne przygłupawe komedie polskie. Film przywraca wiarę w instytucję małżeństwa i w taką czystą miłość.

15:18, toska1982 , Filmy
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Spis moli statystyka